fot. Mieszko Piętka

Mata kontra Maja Staśko - o co chodzi w tym konflikcie?

On jest znanym młodym raperem, ewenementem na skalę ogólnopolską. Ona zajmuje się aktywizmem społecznym i dziennikarstwem. Brzmi to jak scenariusz ekscentrycznego filmu o miłości, w praktyce jednak media węszą między nimi ogromny konflikt. Michał Matczak, znany jako Mata, oraz Maja Staśko - co poróżniło te osoby?

Mata - zaskakująca popularność młodego artysty

Każdy, kto choćby kątem oka śledzi to, co dzieje się na polskiej scenie rapowej, z pewnością kojarzy Matę. Twórca ten jest związany z SB Maffiją, a na głębokie wody wypłynął dzięki utworowi pod tytułem Patointeligencja, w którym opowiada o realiach życia nastolatków z bogatych domów. Kontrowersji doszukiwać się można w nim mnóstwo - Mata szczerze opowiada o sobie i swoich znajomych, o zażywaniu nielegalnych substancji, przygodnym seksie, niezdrowym zamiłowaniu do alkoholu i wielu innych kwestiach.

Matę docenili nie tylko młodzi odbiorcy. Zdobył ogromną popularność, na fali której wydawał kolejne utwory, a niedawno ukazała się jego druga płyta zatytułowana Młody Matczak. Nieuczciwe będzie pisanie o Macie jedynie w kontekście Patointeligencji ze względu na różnorodność jego twórczości oraz wiele utworów, które doczekały się ogromnego uznania zarówno w środowisku najbardziej zagorzałych fanów rapu, jak i poza nim. Dość powiedzieć, że Mata doczekał się niedawno billboardu na Manhattanie!

Współpraca Maty z McDonald's - nie wszyscy podziwiają rapera

W tym roku byliśmy świadkami współpracy marketingowej o największej do tej pory skali jeśli chodzi o polskich raperów. Mata zdecydował się bowiem na reklamowanie gastronomicznego giganta, jakim jest McDonald's. Na reklamach w telewizji czy internecie się nie skończyło, bowiem raper doczekał się również swojego własnego zestawu, który mogli nabyć wszyscy posiadacze dedykowanej aplikacji. Zestaw Maty składał się z potrójnego cheeseburgera, frytek oraz napoju, który został nazwany Matchak Latte.

Współpraca ta nie spodobała się kilku publicznym osobom, na czele których stoi Maja Staśko. Lewicowa aktywistka, zadeklarowana feministka, autorka książki Gwałt Polski i weganka zdecydowała się na zrecenzowanie zestawu na swoim kanale na YouTube. Film niestety nie doczekał się, delikatnie rzecz ujmując, zbyt pozytywnego odbioru. Co było nie tak z tym materiałem?

Maja Staśko - mistrzyni Polski w rzucie cheeseburgerem

W swoim filmie Maja Staśko przez pierwsze minuty komentowała szkodliwość zjawiska, jakim jest współpraca jednego z najbardziej znanych polskich raperów z siecią McDonald's. Według niej przyzwyczai to młodych ludzi do śmieciowego jedzenia oraz doprowadzi do plagi otyłości czy innych chorób. Ta część filmu spotkała się z pewną dawką krytyki, gdyż wiele osób wypominało Mai, że Mata rapuje chociażby o paleniu marihuany, a mimo to aktywistka nie narzeka na wpływ tych tekstów na młodych ludzi.

Najbardziej kontrowersyjnym elementem filmu był jednak pewien gest, który wykonała Maja Staśko. Mowa tu konkretnie o... rzuceniu cheeseburgerem na podłogę. Na Staśko wylała się po tym wydarzeniu ogromna fala krytyki, a ona sama nagrała drugi film, w którym wyjaśnia, co miała na myśli i przeprasza za całą sytuację. Rzut cheeseburgerem nadal można znaleźć na YouTube.

Mata rapuje o Mai Staśko?

29 listopada światło dzienne ujrzał nowy utwór Maty. Nosi tytuł MC, a raper odnosi się w nim do sytuacji związanych z jego decyzją na temat reklamowania sieci McDonald's. Jeden z najbardziej dosadnych wersów jego utworu brzmi:
Ale wstaję po południu i nie tyram na etacie, dlatego szanuję pracę, ty wylewasz matcha latte, głupia pi*do

Po publikacji tego utworu media zaczęły rozpisywać się na temat tego, że Mata dissuje Maję Staśko. Sama aktywistka na swoim Instagramie opublikowała mnóstwo postów o tym, że jest ofiarą hejtu i że Mata powinien się wstydzić; oznajmiła na przykład, że woli "być głupią pizdą niż mężczyzną nazywającym innych głupimi pizdami". Opublikowała również wiele prywatnych wiadomości czy komentarzy, które znalazła w internecie - zwróciła uwagę na ziejącą w nich nienawiść, gdyż wiele osób podchwyciło ten motyw i dołączyło się do obrażania Mai Staśko.

Maja Staśko czy trend z TikToka?

Maja Staśko twierdzi, że przytoczony fragment utworu dotyczył jej osoby; podobnego zdania są, jak można to wywnioskować po obelgach, liczni hejterzy aktywistki. Warto jednak spojrzeć na sprawę trzeźwym okiem. O ile gest rzucenia cheeseburgerem faktycznie miał miejsce, o tyle na filmie Staśko próżno było szukać sceny, w której wylewa napój z Zestawu Maty. W związku z tym można się zastanawiać, czy aby na pewno Mata skierował ostrze swojego tekstu w jej stronę. Na pomoc przychodzi fakt, że przez pewien czas bardzo popularnym motywem na TikToku był trend, który polegał na wylewaniu napoju i nagrywaniu tej czynności. Wszystko dlatego, że wielu osobom nie przypadła do gustu Matchak Latte; w ten sposób młodzi ludzie wylali (sic!) swoją frustrację na jej smak.

Instagram Mai Staśko

Wszystko zatem skłania do twierdzenia, że tekst Maty nie dotyczy w żadnym stopniu Mai Staśko; choć oczywiście nie dowiemy się tego, dopóki sam autor nie skomentuje tych hipotez. Niemniej jest to kolejna okazja do tego, by zwrócić uwagę na szkodliwe zjawisko hejtu - Maja Staśko bez wątpienia doświadczyła go w ostatnim czasie nienaturalnie dużo. Trzeba rozróżnić konstruktywną krytykę (związaną na przykład ze słynnym rzutem cheeseburgerem) oraz hejt (objawiający się w nazywaniu Mai Staśko "głupią pizdą" lub za pomocą innych epitetów). To pierwsze jest ważne i potrzebne, to drugie - skrajnie szkodliwe.

Wydawcą depesza.fm jest Digital Avenue sp. z o.o.
Obserwuj nas na
Udostępnij artykuł
Facebook
Twitter
Następny artykuł