Jakub Kaminski/East News

Jarosław Kaczyński to czuły mężczyzna. Ma wielkie serce do kotów

Prezes PiS Jarosław Kaczyński na co dzień znany jest jako imperator Polski, który zawsze gotowy jest niczym małą muchę zdeptać Donalda Tuska i całą "niemiecką" Platformę Obywatelską. Okazuje się jednak, że po godzinach Jarosław Kaczyński jest zupełnie inny. Najsłynniejszy prezes w Polsce nie ma co prawda twarzy boskiego anioła, ale za to przybiera oblicze słodkiego kotka.

Jakim człowiekiem jest Jarosław Kaczyński?

Nie jest wiele wiadomo na temat życia prywatnego Jarosława Kaczyńskiego. Dla byłego wicepremiera najważniejsza jest partia Prawo i Sprawiedliwość, którą traktuje niczym własną rodzinę. Ponadto prezes PiS ma podobno duże poczucie humoru, lubi spożywać tradycyjne, polskie dania i przechodzi na "ty" z każdym członkiem partii, gdy ten skończy 40 rok życia.

Jarosław Kaczyński jest twardym, prawicowym konserwatystą, który nie lubi nowości, a szczególnie nowych technologii. Prezes nie używa internetu, więc zazwyczaj komunikuje się ze swoimi podwładnymi telefonicznie, lub umawia się na wieczorne spotkania przy kieliszku polskiego alkoholu.

Warto zauważyć, że pod płaszczykiem męża stanu, prezes PiS ma twarz kociarza. To właśnie koty umilają Kaczyńskiemu czas, w trakcie jego samotnych pobytów w ogromnym domu na warszawskim Żoliborzu.

Zdaniem "Super Expressu "kociarze mają specyficzne cechy charakteru - są niezwykle uparci i trudno namówić ich do zmiany zdania na jakiś temat. Jeżeli już sobie wyznaczą cel, to pieczołowicie do niego dążą.

Są na przykład bardziej zamknięci w sobie, zawsze chodzą własnymi ścieżkami i cenią sobie niezależność, zupełnie jak ich ulubione zwierzęta. To zazwyczaj introwertycy, którzy najlepiej czują się we własnym towarzystwie. Tylko nielicznych dopuszczają do siebie, ale gdy już ktoś zdobędzie zaufanie kociarza, może liczyć na szczerą i bezinteresowną przyjaźń - zauważa "Super Express".
Pawel Wodzynski/East News

Kaczyński dba o koty

Prezes PiS wielką miłością darzy koty. Jak zauważa "Super Express" zanim jeden z jego pupili trafił do willi na warszawskim Żoliborzu, został potrącony przez samochód. Kaczyński natychmiast zareagował, zabierając zwierzę do weterynarza. Przyjaźń szybko zakwitła, a dzisiaj ten kot jest szczególnie bliski Jarosławowi Kaczyńskiemu.

Innym razem najsłynniejszy prezes w Polsce zaopiekował się kotem sąsiadki, gdy ta wyjechała. Przez kilka tygodni, czworonogowi absolutnie niczego nie zabrakło!

Autor:
redaktor depesza.fm
Wydawcą depesza.fm jest Digital Avenue sp. z o.o.
Obserwuj nas na
Udostępnij artykuł
Facebook
Twitter
Następny artykuł