ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Przekop Mierzei Wiślanej - budowa toru wodnego, trasa, wskazania do stworzenia drogi wodnej

Przekop Mierzei Wiślanej to projekt, który ma na celu połączenie Zalewu Wiślanego i Zatoki Gdańskiej. Wszystko dzieje się na terenie Polski i wiąże się przede wszystkim z uproszczeniem morskiego szlaku na Bałtyk. Kanał pozwoli ominąć podróżującym statkom Cieśninę Piławską, która znajduje się na terytorium Rosji.

Przekop Mierzei Wiślanej - lokalizacja

Budowa drogi wodnej łączącej Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską jest niezwykle ważna z perspektywy żeglugi śródlądowej. Jest to przede wszystkim uniezależnienie się w tej kwestii od Rosji. Kanał żeglugowy Mierzei Wiślanej ma łączną długość 22,88 km. Obejmuje odcinki na:

  • rzece Elbląg - 10,38 km,
  • Zalewie Wiślanym - 10,18 km,
  • w obrębie Mierzei Wiślanej razem z portem zewnętrznym - 2,32 km.

Prace podzielono na trzy odrębne etapy, które obejmują stworzenie m.in. mostów obrotowych, układu drogowego, sztucznej wyspy, drogi powiatowej oraz portu osłonowego.

Budowa kanału żeglugowego ułatwi dostęp do Elbląga statków morskich o długości 100 metrów, szerokości 20 metrów, a także zanurzeniu 4,5 metra. Na początku, a także na końcu inwestycji rozpiętość boków będzie największa i będzie wynosić 120 metrów. To właśnie tam po obu stronach będą mogły stacjonować statki. To sprawia, że kanał Mierzei Wiślanej będzie miał kształt lejka.

Najważniejsza konstrukcja w przypadku całej inwestycji to śluza. Jest to najwęższy element i ma szerokość 25 metrów, a więc decyduje o tym, jakie statki będą mogły wpłynąć do kanału żeglugowego. Zadaniem konstrukcji jest maksymalnie ograniczenie mieszania się słodkich wód ze słonymi.

ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Tło historyczne

Budowie kanału towarzyszy ciekawe tło historyczne. Okazuje się, że Mierzeję Wiślaną chciał już przekopać Stefan Batory w 1577 roku! Podobnie, jak dziś, prace miały toczyć się we wsi Skowronki. Pomysł został porzucony, gdy udało się uzyskać porozumienie z Gdańskiem.

Kolejne osoby, które rozważały podobną inwestycję to król Prus Fryderyk II Wielki w 1772 roku. W nieco bardziej współczesnych czasach, a więc w XX wieku, a dokładniej w roku 1945, na podobny pomysł wpadł Eugeniusz Kwiatkowski. W latach 70' oraz 80' pojawił się również projekt przekopu, jednak tym razem również budowa nie doszła do skutku.

Koszt inwestycji

Koncepcję budowy opracował Tadeusz Jednorał. Pogłębienie toru, budowa specjalnych ślub oraz niezbędnych do właściwego funkcjonowania całości mostów sprawi, że łączne koszty projektu wyniosą 230 mln euro. Środki mają w całości pochodzić z budżetu państwa. Co ważne, czas zakończenia inwestycji to końcówka 2022 roku. Warty podkreślenia jest również fakt, że projekt koliduje z unijnym programem ochrony przyrody Natura 2000.

Wskazania do budowy

Wskazań do realizacji ten inwestycji jest sporo. Wśród najważniejszych można wymienić:

  • uwolnienie się od Rosji, która blokowała możliwość przepłynięcia polskim oraz międzynarodowym statkom w Cieśninie Pilawskiej,
  • skrócenie drogi wodnej z 139 km do 68 km, a także pogłębienie kanału z 2,5 do 5 m,
  • zwiększenie możliwości wykorzystania nowoczesnego i dobrze wyposażonego portu morskiego w Elblągu,
  • rozwój gospodarczy okolicznych gmin,
  • większa ochrona przeciwpowodziowa,
  • utworzenie sztucznej wyspy o powierzchni niemal 181 ha wpisuje się w potrzeby programu Natura 2000 - będzie to miejsce dla ptaków, które będą mogły tam zakładać gniazda w okresie lęgowym.

Ponadto cała inwestycja jest również uzupełnieniem infrastruktury w gminie. W Elblągu powstały już centra logistyczne Terkawka i Modrzewina. Urząd Morski w Gdyni wskazuje, że korzyści z budowy kanału do 2045 roku wyniosą około 3,2 mld zł. Jest to również gwarancja powstania nowych miejsc pracy w okolicy.

ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Przeciwwskazania

Jak każda budowa, ta również wiąże się z pewnymi przeciwwskazaniami. Najpopularniejsze głosy sceptyków mówią o tym, że:

  • inwestycja będzie wymagała corocznych nakładów na utrzymanie toru wodnego we właściwym stanie, co wiąże się również z jego ciągłym pogłębianiem,
  • wzmożony ruch statków może negatywnie wpłynąć na zimujące w okolicy wodne ptaki,
  • dodatkowych kosztów będzie również wymagać utrzymanie kanału zimą, kiedy Zalew Wiślany podczas surowych zim może zamarznąć nawet na cztery miesiące.
Autor:
redaktor depesza.fm
Wydawcą depesza.fm jest Digital Avenue sp. z o.o.
Obserwuj nas na
Udostępnij artykuł
Facebook
Twitter
Następny artykuł