Trzy możliwe przyczyny zatrucia Odry. Morawiecki: doniesienia o rtęci to fake news
Trzy możliwe przyczyny zatrucia Odry
W związku z katastrofą ekologiczną powołano sztab kryzysowy. Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu wszczęła też śledztwo. Według ustaleń Gazety.pl służby badające sprawę biorą pod uwagę trzy różne scenariusze.
Pierwszy z nich zakłada bezpośrednią winę człowieka i zrzut chemikaliów do rzeki. Dwie pozostałe prawdopodobne teorie zakładają jednak już naturalne przyczyny zatrucia rzeki. Według jednej z nich nastąpiło poruszenie osadów i mułu z dna Odry, co spowodowało uwolnienie znajdujących się tam szkodliwych substancji i zmianę właściwości wody.
Ostatni scenariusz zakłada, że w wyniku suszy poziom wody w Odrze spadł tak drastycznie, że szkodliwe dla zwierząt substancje osiągnęły zabójcze stężenie.
Na razie śledczy zajmują się pierwszą z wymienionych opcji. Informator Gazety.pl tłumaczy, że najpierw należy sprawdzić, który z zakładów znajdujących się przy rzece mógł potencjalnie wpuścić do niej szkodliwe substancje.
Trwa typizowanie zakładów, z których mogły zostać zrzucone do Odry szkodliwe substancje i spowodować skażenie wody. Zaraz Odra będzie najlepiej przebadaną rzeką w Polsce - wyjaśnił Gazecie.pl
Doniesienia o rtęci, czyli nikt nic nie wie
Minister środowiska Brandenburgii Axel Vogel udzielał wypowiedzi na temat informacji, które przekazywał stronie polskiej. Zapytano go o poziom rtęci w rzece i dane, którymi miał podzielić się z Elżbietą Polak - marszałkini województwa lubuskiego. Problem polega na tym, że tłumacz sformułował pytanie w taki sposób, że słowo "rtęć" nie padło. Zamiast słowa "rtęć" zapytał o to, czy "woda była żrąca". Vogel odpowiadał więc na pytanie, którego pełnego kontekstu nie znał i udzielił odpowiedzi wprawiającej wszystkie strony w zakłopotanie.
To jest oburzające! Zostałem poproszony przez tłumacza o rzekomy cytat, że woda w Odrze parzy ręce. Zareagowałem na to i wyjaśniłem wartości pH. Nie pytano mnie o poziomy rtęci - tłumaczył dzisiaj Alex Vogel
Elżbieta Polak (Platforma Obywatelska) tłumaczy, że minister przekazywał jej informacje o wysokim stężeniu rtęci w Odrze. Tłumacz zadał pytanie od polskiego dziennikarza wprowadzając Vogela w błąd. W związku z odpowiedzią, której udzielił (na niewłaściwie zadane pytanie) politycy PiS oskarżyli marszałkini lubuskiego o kłamstwo.
Sprawę błyskawicznie podchwycił premier Mateusz Morawiecki, który winą za zamieszanie obarczył - jakżeby inaczej - opozycję i Donalda Tuska. W poniedziałek na konferencji prasowej Morawiecki stwierdził, że Alex Vogel zdementował doniesienia o rtęci w Odrze przekazywane przez Elżbietę Polak. Na tłumaczenia dziennikarza TVN24, że doszło najprawdopodobniej do poważnej pomyłki translatorskiej odpowiedział jedynie ironicznymi uwagami.