Depesza.fm - wiadomości Polska i świat - wszystko, co najważniejsze
POLSKA I ŚWIAT.
To co najważniejsze
Mateusz Morawiecki trzyma filiżankę.
Fot. Piotr Molecki/East News

Bunt w Zjednoczonej Prawicy!

Do nieoczekiwanej sytuacji doszło wewnątrz Zjednoczonej Prawicy. Grupa ośmiu posłów napisała do premiera Mateusza Morawieckiego specjalny list, w którym domaga się zniesienia restrykcji pandemicznych.

Bunt w obozie Zjednoczonej Prawicy

Jak informuje portal Interia, grupa ośmiu posłów Zjednoczonej Prawicy wystosowała do premiera ultimatum, w którym żąda zniesienia restrykcji pandemicznych. Portal podaje 6 nazwisk protestujących osób. Dwóch, jak na razie nie udało się potwierdzić. List do premiera wystosowali: Anna Maria Siarkowska, Sławomir Zawiślak, Maria Kurowska, Janusz Kowalski, Teresa Hałas i Mariusz Kałużny. Dwóch nazwisk Interii nie udało się potwierdzić.

Potwierdzam: zwróciliśmy się do premiera o pilne uchylenie przepisów rozporządzenia umożliwiających przedsiębiorcom weryfikację statusu szczepiennego ich klientów. Nie mają umocowania ustawowego. - informuje posłanka Anna Maria Siarkowska.

Czego posłowie domagają się od Premiera?

Grupa polityków Prawa i Sprawiedliwości na czele z Anną Marią Siarkowską sprzeciwia się "segregacji sanitarnej", próbując doprowadzić do zniesienia restrykcji w związku z pandemią koronawirusa. Protestujący domagają się uchylenia zapisów rozporządzenia z dnia 6 maja 2021 r. Ich zdaniem dokument "zawiera szereg przepisów istotnie ograniczających możliwość wykonywania działalności gospodarczej związanej z obsługą klientów, m.in. prowadzenia restauracji, hoteli czy dyskotek". Posłowie z klubu PiS zwrócili uwagę m.in. na konieczność wycofania możliwości weryfikacji paszportów covidowych.

Wiele osób w klubie myśli podobnie jak my, tylko nie chcą się ujawniać. Natomiast jest ich dosyć dużo i to wiemy. Cieszę się, że 3 na 8 nazwisk to Solidarna Polska. Zawsze byliśmy odważni, walczyliśmy o prawa człowieka. Zdecydowałam się podpisać list, bo cały czas uważam, że nie jest dozwolone, aby rozporządzeniami ograniczać wolność ludzi. Jeśli już, powinna to być ustawa. Sprawa jest dość poważna. - powiedziała w rozmowie z Interią Maria Kurowska.
Źródło: Interia
Udostępnij artykuł
Następny artykuł