Depesza.fm - wiadomości Polska i świat - wszystko, co najważniejsze
POLSKA I ŚWIAT.
To co najważniejsze
Brawo
Piotr Molecki/East News

Ostatni sondaż wyborczy 2021 roku. PiS traci sejmową większość

Gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę, Zjednoczona Prawica straciłaby sejmową większość, wynika z najnowszego sondażu IPSOS przygotowanego dla OKO.Press. Prawo i Sprawiedliwość ciągle przewodzi stawce, ale jego przewaga nad resztą konkurencji powoli topnieje.

31 grudnia to zwykle czas rocznych podsumowań i projektowania przewidywań na najbliższą przyszłość. IPSOS przeprowadził swoje badania zaraz po świętach, a więc w momencie, gdy Polacy żyli takimi tematami, jak Lex TVN czy prezydenckie weto.

W porównaniu do 2019 roku Prawo i Sprawiedliwość traci aż 46 mandatów w Sejmie. IPSOS zwraca uwagę na gigantyczne rozbieżności między poszczególnymi grupami wiekowymi. Gdyby w głosowaniu mogli uczestniczyć wyłącznie uprawnieni w wieku do 50 lat, obecna opozycja uzyskałaby przygniatającą większość. W grupach wyższych wiekowo, te proporcje ulegają odwróceniu.

Szczegółowe wyniki sondażu: PiS – 33 proc. (2 pkt. proc. straty od września), KO – 26 proc. (+2), Polska 2050 – 13 (-2), Konfederacja – 10 proc. (+1), Lewica – 6 proc. (-1), PSL – 5 proc. (+1), Porozumienie Jarosława Gowina – 1 proc. (+1). Deklarowana frekwencja to 64 proc. (-1).

Konfederacja ostatnią nadzieją Kaczyńskiego?

Wraz z pojawianiem się kolejnych informacji o aferach w rządzie, PiS sukcesywnie traci poparcie społeczne. Żeby utrzymać władzę, Jarosław Kaczyński musiałby bardzo miło uśmiechnąć się do Konfederacji. Przyszły klub Prawa i Sprawiedliwość mógłby liczyć na 189 posłów, Konfederacja uzyskałaby 46 miejsc w Sejmie. Połączone siły obu partii dałyby 235 mandatów umożliwiając stworzenie większościowego rządu.

Efekt Tuska
WOJTEK RADWANSKI/AFP/East News

Efekt Tuska

Od powrotu byłego premiera do polityki, Koalicja Obywatelska urosła o 8 pkt. proc., zmniejszając stratę do PiS z 15 do 7 pkt. Donald Tusk swoim ofensywną postawą przyczynił się do wzrostu nadziei w tej części społeczeństwa, której nie podoba się polityka obecnego rządu.

Były szef Rady Europejskiej zrobił, co mógł: zwarł szeregi, odzyskał starych wyborców kosztem innych formacji opozycyjnych i zajął bardzo dobrą pozycję startową przed kluczowym okresem na mniej niż dwa lata przed wyborami. - pisze OKO.Press
Udostępnij artykuł
Następny artykuł