ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Ziobro wykorzystuje wyrok TSUE i uderza w Morawieckiego

Zbigniew Ziobro nie przepuści żadnej okazji, by zbić polityczny kapitał. Zrobi to nawet kosztem swoich partnerów ze Zjednoczonej Prawicy. Dzisiaj szef Solidarnej Polski miał swoją chwilę małego tryumfu.

Łańcuszek wzajemnych oskarżeń polityków polskiej sceny politycznej zaczyna wyglądać nieco komicznie. Morawiecki o wszystko co złe oskarża Tuska, Tusk oskarża cały rząd, Zbigniew Ziobro oskarża Morawieckiego, Kaczyński oskarża Ziobrę. I tak w koło.

Minister Ziobro odniósł się dzisiaj do wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który oddalił polskie i węgierskie skargi wniesione w związku z mechanizmem "pieniądze za praworządność". Zbigniew Ziobro skomentował sam wyrok nazywając go "momentem historycznym", który rzekomo ma doprowadzić do stosowania przez Wspólnotę "bezprawnej przemocy". Ale najciekawsze, co minister miał do powiedzenia miało dopiero nadejść:

Jest to też dowód na bardzo poważny polityczny, historyczny błąd premiera Morawieckiego, który wyraził akceptację na szczycie Brukseli w 2020 roku dla wprowadzenia tego rozporządzenia, które dziś już służy do tego, aby wywierać presję poprzez ekonomiczny szantaż na Polskę - konkludował Zbigniew Ziobro
Pawel Wodzynski/East News

Kaczyński zawiedziony po raz kolejny

Niegdyś najlepszy uczeń Jarosława Kaczyńskiego i nadzieja Prawa i Sprawiedliwości na przejęcie schedy po przywódcy. Dziś, Zbigniew Ziobro jest uważany w PiS za krnąbrnego i trudnego do kontrolowania polityka, z którym współpraca wydaje się coraz bardziej trudna. Jarosław Kaczyński zdążył już zareagować na słowa ministra i nie krył zawodu. "Jestem zawiedziony, że takie słowa padły publicznie" - przyznał Kaczyński i dodał:

To zdarzenie może być przedmiotem dyskusji, na przykład wewnątrz naszej koalicji, rządu. Oczywiście to sprawa superważna, ale mamy także te i inne. Dlatego troszkę się dziwię panu ministrowi, ale cóż, takie rzeczy się w polityce zdarzają, nie tylko u nas, we wszystkich państwach. Trzeba nad tym przejść do porządku dziennego i po prostu iść dalej. Oczywiście nie przechodzimy do porządku dziennego, żeby to wszyscy dobrze zrozumieli. Nad samą sprawą obrony polskiej suwerenności nam się należy wsparcie, bo jeżeli otrzymywała je Hiszpania to i nam się należy podobne traktowanie

Praca w rządzie, w którym wszyscy tak doskonale się rozumieją, szanują i zachowują dyskrecję i powściągliwość musi być prawdziwą przyjemnością.

Autor:
redaktor depesza.fm
Wydawcą depesza.fm jest Digital Avenue sp. z o.o.
Obserwuj nas na
Udostępnij artykuł
Facebook
Twitter
Następny artykuł