Depesza.fm - wiadomości Polska i świat - wszystko, co najważniejsze
POLSKA I ŚWIAT.
To co najważniejsze
Michał Listkiewicz na konferencji prasowej
BLAWICKI PIOTR/East News

Michał Listkiewicz: czym zajmuje się obecnie były prezes PZPN?

Michał Listkiewicz to utytułowany polski sędzia piłkarski i działacz sportowy związany z Polskim Związkiem Piłki Nożnej. Czym zajmuje się obecnie były prezes PZPN? Jak kształtowała się jego kariera?

Michał Listkiewicz: wiek, wykształcenie, Twitter

  • Nazwisko i imię: Listkiewicz Michał
  • Data urodzenia: 20.05. 1953 r.
  • Miejsce urodzenia: Warszawa
  • Wykształcenie: wyższe (filologia węgierska)
  • Zawód: sędzia piłkarski, działacz sportowy
  • Funkcje: były prezes PZPN, obecnie prezes Polskiego Związku Teqball
  • Dyscyplina sportowa: piłka nożna
  • Rodzina: trzecia żona Joanna, synowie Kajetan Listkiewicz, Tomasz Listkiewicz
  • Twitter: twitter.com/@MichaListkiewi2

Michał Listkiewicz: początek kariery

Michał Listkiewicz urodził się 20 maja 1953 roku w Warszawie. Jest absolwentem XLI Liceum Ogólnokształcącego w Warszawie. Po maturze studiował filologię węgierską na Uniwersytecie Warszawskim.

Od młodego wieku jest związany ze sportem. Uprawiał piłkę nożną w Marymoncie Warszawa, koszykówkę w Polonii Warszawa oraz piłkę ręczną w Spójni Warszawa. Podczas studiów był kierownikiem drużyny koszykarzy Polonii Warszawa i sekretarzem sekcji piłki nożnej w tym klubie.

W latach 1973–1996 był sędzią piłkarskim. Od 1986 roku pracował, jako sędzia międzynarodowy FIFA. W swoim CV ma m.in. sędziowanie na Mistrzostwach Europy w 1988 roku, na Igrzyskach Olimpijskich w 1988 roku, a także dwukrotnie na Mistrzostwach Świata w 1990 i 1994 roku. Karierę sędziowską zakończył w 1996 z dorobkiem ok. 1100 meczów, w tym 150 międzynarodowych.

Przez kilka lat Listkiewicz był związany z dziennikarstwem. Pracował jako dziennikarz sportowy w redakcjach „Tempa” i „Sztandaru Młodych”. Już po studiach był korespondentem dziennika „Sport”, a w latach 1987–1989 pracował w tygodniku „Tak i Nie”.
Michał Listkiewicz jako sędzia na boisku
Jakub Kaminski/East News

Michał Listkiewicz w PZPN

Listkiewicz to także wieloletni działacz Polskiego Związku Piłki Nożnej. Najpierw był rzecznikiem prasowym organizacji, później sekretarzem ds. międzynarodowych i zastępca sekretarza generalnego, wreszcie sekretarzem generalnym i w latach 1999–2008 prezesem Polskiego Związku Piłki Nożnej. W trakcie jego prezesury reprezentacja Polski awansowała do finałów Mistrzostw Świata w 2002 i 2006 oraz Mistrzostw Europy w 2008.

Przez pięć lat Michał Listkiewicz był koordynatorem UEFA ds. Euro 2012, przewodniczącym kolegium sędziów czeskiej federacji piłkarskiej. Od 2019 roku Listkiewicz pełni funkcję prezesa Polskiego Związku Teqball.
Michał Listkiewicz w jasnym garniturze
MICHAL WIELGUS/East News

Michał Listkiewicz: kontrowersje

W 2009 roku prokuratura postawiła Listkiewiczowi zarzuty niegospodarności. Chodziło o przelanie pieniędzy nie na konto zadłużonego Widzewa Łódź, a niemieckiej firmy.
Jestem niewinny i nie przyznaje się do postawionych zarzutów. Udowodnię to, tylko muszę przejrzeć dokumenty, gdyż teraz nie pamiętam dokładnie tej sprawy - mówił ówczesny prezes PZPN.

Michał Listkiewicz: żony, synowie

Były prezes ma dwóch synów: Kajetana (dziennikarza sportowego i sędziego I ligi futsalu) i Tomasza, który jest sędzią asystentem międzynarodowym. W rozmowie z portalem Łączy nas piłka Tomasz Listkiewicz opowiadał, dlaczego poszedł w ślady ojca:
Dla każdego chłopaka tata powinien być wzorem do naśladowania. To, że mój był sędzią i odnosił sukcesy w tej profesji, działało na moją podświadomość. Nie zraziło mnie, że jako mały chłopak tęskniłem za nim, kiedy nie było go w domu ze względu na częste i dalekie wyjazdy. Przecież jednocześnie byłem z niego bardzo dumny. To trochę rekompensowało smutek z powodu jego nieobecności. Długo o tym myślałem, ale sam w końcu zdecydowałem się zapisać na kurs i zostałem sędzią.

Listkiewicz senior przyznaje, że ogląda wszystkie mecze sędziowane przez synów, a podczas niedzielnych obiadów nie brakuje dyskusji o ich przebiegu.

Dzisiaj Michał Listkiewicz i jego druga żona Joanną mieszkają na Pomorzu, a sam Listkiewicz bardzo chwali sobie życie nad Bałtykiem. W rozmowie z "Faktem" mówił:
Emerytura zapewnia mi pewną beztroskę, bo wiadomo, że ZUS jest najlepszym płatnikiem, bo mnie nie zwolni. Żona ma świetną pracę, jest w mieście bardzo lubianą osobą. Nad morzem inaczej się oddycha.
Michał Listkiewicz z żoną Joanną
Piotr Molecki/East News

Joanna jest trzecią żoną Michała Listkiewicza. On sam tak opowiada o swoich związkach:
Ze wszystkimi żonami żyję w bardzo dobrych stosunkach, szanuję je i lubię. Pierwszą żonę, Bożenę poznałem na prywatce, którą zorganizowałem w domu z okazji remisu na Wembley. Moja przyszła małżonka w ogóle piłką się nie interesowała. Troszkę zagmatwana jest historia z poznaniem Doroty, drugiej żony. W tamtym czasie byłem tłumaczem języka węgierskiego, ale też sędzią piłkarskim. I miałem mecz w 2 czy 3 lidze i zależało mi na tym, aby na nim być. Nie mogłem się podjąć tłumaczenia grupy węgierskich generałów i poprosiłem o to żonę kolegi. Ona też nie mogła, ale jej koleżanka się zgodziła. Po wszystkim pojechałem z kwiatami, aby jej podziękować. To była Dorota… Teraz od dwóch lat jestem natomiast żonaty z Joanną, którą też poznałem w nietypowy sposób. Byłem wykładowcą na kursie w Cetniewie i ktoś mnie poprosił, abym przekazał paczkę z książkami osobie, której nie znałem. W ten sposób poznałem Joannę.

Listek. Najciekawiej jest po ostatnim gwizdku

Listkiewicz zna sześć języków obcych, lubi blues i polską literaturę. Pod koniec grudnia 2021 roku ukazała się jego biografia "Listek. Najciekawiej jest po ostatnim dzwonku". Michał Listkiewicz tak opowiada o swojej książce:
Przytaczam w niej wiele anegdot, a także wiele historii, które ukazują ludzi w sympatycznym świetne. Wspominam o panu Kazimierz Górskim, legendzie polskiego futbolu. Będzie się można dowiedzieć o nim jeszcze więcej, niż wiedzieliśmy do tej pory, a wiemy już bardzo dużo. Autorzy, młodzi dziennikarze: Piotr Wołosik i Łukasz Olkowicz idealnie oddali klimat tych naszych prawie rocznych rozmów, i tego, co chciałem przekazać.
Udostępnij artykuł
Następny artykuł