Depesza.fm - wiadomości Polska i świat - wszystko, co najważniejsze
POLSKA I ŚWIAT.
To co najważniejsze
męskie dłonie spięte kajdankami za plecami
Pixabay

"Misiek" znów na wolności

Jak nieoficjalnie ustaliły media, Paweł M., ps. "Misiek", jeden z najsłynniejszych kiboli w Polsce, wyszedł na wolność. Przez 12 lat miał być liderem krakowskiego gangu kiboli "Sharks". Ostatecznie jednak zdecydował się na współpracę z organami ścigania. Kogo wsypały jego zeznania?

"Misiek" wpłacił poręczenie majątkowe

O wyjściu na wolność Pawła M. poinformował "Dziennik Polski". Jego dziennikarze twierdzą, że informację potwierdzili w kilku niezależnych źródłach.

Mężczyzna, który miał zostać małym świadkiem koronnym prokuratury, decyzją Sądu Apelacyjnego, otrzymał warunkową zgodę na opuszczenie aresztu. Warunkiem było jednak wpłacenie poręczenia majątkowego, co do wysokości którego decyzja zmieniała się kilka razy.

Teraz okazuje się, że Paweł M. ostatecznie dopełnił wymogów i wyszedł z aresztu na wolność 30 grudnia 2021 roku. Wpłacone poręczenie miało wynosić ponad milion złotych, z czego 100 tys. zło wpłacono w gotówce.

Lider gangu "Sharksów"

"Misiek", który był ścigany międzynarodowym listem gończym, wpadł we Włoszech w 2018 roku. Namierzyli go tam tzw. łowcy cieni. Udało im się to, gdyż mężczyzna posługiwał się w Cassino na południe od Rzymu fałszywym dowodem tożsamości, co odnotowała włoska policja.

To właśnie Paweł M. trafił Dino Baggio nożem w głowę podczas meczu Parmy z Wisłą Kraków w 1998 roku. Sprawa wywołała międzynarodowy skandal nie tylko w świecie piłki nożnej. "Misiek" trafił wówczas za kraty na 6,5 roku, a po wyjściu stał się jednym z liderów kibolskiego środowiska w Krakowie i szybko wspiął się na sam szczyt hierarchii bossów.

Był liderem bojówki Wisły przez 12 lat. Przekształcił ją w zorganizowaną grupę przestępczą, która zajmowała się handlem narkotykami w całej południowej Polsce. Kibole doprowadzili także do przejęcia władzy nad klubem poprzez podstawione przez siebie osoby.

"Misiek" stanął przed sądem jako lider "Sharksów", którym miał przewodzić razem z Grzegorzem Z. ps. "Zielak". Obaj usłyszeli dziesiątki zarzutów. Jednak Paweł M. zdecydował się pójść na układ ze śledczymi i jako skruszony gangster opowiedział o ciemnych interesach kiboli z całej Polski.

Źródło: Dziennik Polski
Udostępnij artykuł
Następny artykuł