Wiedźmin jedzie na koniu.
Rex Features/East News

"Wiedźmin": PETA oskarża twórców o wykorzystywanie żywych zwierząt

Do tej pory wszelkie kontrowersje dotyczące drugiego sezonu "Wiedźmina" dotyczyły jego - według wielu fanów uniwersum - wątpliwej jakości oraz niezgodności z prozą Sapkowskiego. Tym razem ciężkie działa wytoczyła jednak, zamiast zbulwersowanych widzów, organizacja PETA, oskarżając twórców o wykorzystywanie żywych zwierząt.
Reklama

Zwierzęta w popkulturze

Organizacja PETA, która broni praw zwierząt, ma klarowny obraz tego, jak zwierzęta powinny być ukazywane w popkulturze - w sposób pełen szacunku i bez powielania szowinistycznych wzorców wobec innych ras. Tak organizacja tłumaczyła swoje zarzuty chociażby wobec walk kogutów w jednej z odsłon gier wideo Far Cry.

Zarzuty wobec "Wiedźmina"

Nie obyło się bez zarzutów dotyczących tego, że w "Wiedźminie" wykorzystywane są żywe zwierzęta. PETA apeluje o to, aby w produkcjach filmowych były one w miarę możliwości generowane komputerowo:

W przemyśle rozrywkowym wcześnie oddziela się zwierzęta od ich matek, udaremniając instynktowne potrzeby eksploracji, wybierania partnerów, wychowywania młodych oraz żerowania. Empatyczni widzowie powinni pominąć Wiedźmina i zamiast tego „rzucić monetę” innym programom, w których uczestniczą jedynie świadomi i chętni do współpracy aktorzy .
Netflix ani twórcy "Wiedźmina" nie odnieśli się jeszcze do zarzutów.

W obronie praw zwierząt

PETA jest organizacją, która działa od 1980 roku. Jej motto brzmi:

Zwierzęta nie należą do nas. Nie mamy prawa ich spożywać, dokonywać na nich eksperymentów, nosić ich skór, używać do rozrywki czy wykorzystywać w jakikolwiek inny sposób.

Regularnie możemy obserwować zmagania PETA z niefrasobliwymi twórcami filmów czy gier wideo.

Reklama
Wydawcą depesza.fm jest Digital Avenue sp. z o.o.
Google news icon
Obserwuj nas na
Google news icon
Udostępnij artykuł
Link
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama