Jakub Kaminski/East News

Polska płaci. Morawieckiemu się nie spieszy

Wyrokiem Unijnego Trybunału Sprawiedliwości Polska została zobowiązana do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów odnoszących się do uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. W związku z faktem, że rząd konsekwentnie odmawia wykonywania zaleceń Trybunału, na Polskę nałożono karę 1 miliona euro dziennie. Tymczasem premier Morawiecki gra na czas.

Bezpośrednia kara finansowa to nie jedyny problem rządu Morawieckiego. W związku z zastrzeżeniami Unii Europejskiej do zmian w naszym systemie prawodawczym, Wspólnota zawiesiła na bliżej nieokreślony czas wypłatę blisko 58 miliardów euro z tak zwanego Funduszu Odbudowy.

Polska zgłaszała, że ma w planach wprowadzenie projektu likwidacji Izby Dyscyplinarnej, ale od dłuższego czasu zwleka z podjęciem konkretnych działań. Unia, dla której kwestie praworządności, niezawisłości i apolityczności sądów są absolutnie priorytetowe stara się wywierać na polski rząd coraz silniejsze naciski. Póki co, bezskuteczne.

Pistolet nie straszny

Mateusz Morawiecki stwierdził, że projekt likwidacji Izby Dyscyplinarnej od dawna jest przygotowywany w ramach programu większych zmian w wymiarze sprawiedliwości.

Nie pod presją Komisji Europejskiej, tylko sami planowaliśmy zmianę procedury dyscyplinarnej, ponieważ w naszym odczuciu ta dotychczasowa nie wypełniała swojej funkcji w sposób właściwy - powiedział premier
Marek BAZAK/East News

Morawiecki upiera się, że kraje Unii Europejskiej nie są traktowane równo. Twierdzi, że Polska jest obecnie dyskryminowana przez Komisję Europejską, ale liczy na dobrą wolę przedstawicieli KE. Premier ocenił, że jeśli owa "dobra wola" pojawi się w Unii Europejskiej, wówczas porozumienia będzie można osiągnąć stosunkowo szybko, bo w ciągu kilku miesięcy.

Jednocześnie, premier dał do zrozumienia, że Polsce wcale nie spieszy się w kwestii rozwiązania konfliktu.

Kiedy ostatecznie projekt ujrzy światło dzienne? Albo będziemy się bardziej spieszyć, albo mniej, w zależności od tego, jak będziemy traktowani przez Komisję Europejską, ale na pewno nie będziemy tutaj działać pod niczyim pistoletem - przyznał Mateusz Morawiecki

Trybunał Sprawiedliwości UE 4 lipca 2021 r. zobowiązał Polskę do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów krajowych odnoszących się do uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Sporne kwestie, które podnosił Trybunał dotyczyły m.in. problemu uchylania immunitetów sędziowskich i systemu dyscyplinarnego przewidzianego dla sędziów. Po niespełna dwóch miesiącach, 7 września, Komisja Europejska zdecydowała o zwróceniu się do TSUE o nałożenie kar finansowych na Polskę.

Autor:
redaktor depesza.fm
Wydawcą depesza.fm jest Digital Avenue sp. z o.o.
Obserwuj nas na
Udostępnij artykuł
Facebook
Twitter
Następny artykuł