Depesza.fm - wiadomości Polska i świat - wszystko, co najważniejsze
POLSKA I ŚWIAT.
To co najważniejsze
Elon Musk na pokazie Space X jako mówca
BRENDAN SMIALOWSKI/AFP/East News

Chińczycy skarżą się na "piractwo" satelity Muska

Pekin ma pretensje do Amerykanów o to, że nie szanują traktatów dotyczących przestrzeni kosmicznej. Chińczycy żalą się, że gdyby nie nagły manewr ich stacji kosmicznej Tiangong, doszłoby do jej zderzenia z satelitą firmy SpaceX, należącej do Elona Muska.

Chińczycy: Amerykanie nie przestrzegają zasad w kosmosie

Do incydentu w kosmosie miało dojść już dwukrotnie. Raz w lipcu, a drugi raz w październiku. Chińczycy złożyli w tej sprawie oficjalny protest na forum ONZ.

Ze względów bezpieczeństwa chińska stacja kosmiczna wprowadziła środki zapobiegawczej kontroli i unikania kolizji - napisano w nocie protestacyjnej, opisującej całe zajście.

Jak twierdzą władze w Pekinie, satelita działający w ramach programu Stalink, obsługiwanego przez formę SpaceX, należącą do Elona Muska, dwukrotnie niebezpiecznie zbliżył się do stacji kosmicznej Tiangong (Niebiański Pałac), która jest dopiero w trakcie budowy. Jej obsługa musiała wykonać manewr, by uniknąć zderzenia z amerykańskim satelitą.

Stany Zjednoczone zlekceważyły swoje zobowiązania wynikające z międzynarodowych umów dotyczących przestrzeni kosmicznej i naraziły taikonautów na niebezpieczeństwo; wzywamy je do odpowiedzialnego zachowania w Kosmosie - powiedział na briefingu prasowym rzecznik MSZ w Pekinie Zhao Lijian.

Lawina krytyki spadła na Muska

Po tych zdarzenia "chiński internet" zatrząsnął się z gniewu. Tamtejsi internauci nie zostawiają suchej nitki na amerykańskim miliarderze i jego formie. Starlink nazwano "kupą złomu", a najbogatszemu człowiekowi świata zarzucono, że jego firma to element "amerykańskiego uzbrojenia kosmicznego".

model układu słonecznego z zaznaczonymi orbitami wszystkich planet
Pixabay

Według szacunków ekspertów, na orbicie Ziemi znajduje się już ok. 30 tys. satelitów i innych obiektów wytworzonych przez człowieka. W przestrzeni kosmicznej dokoła naszej planety robi się zatem naprawdę tłoczno. Sytuację pogarsza fakt, że poszczególne państwa nie dzielą się często informacjami na temat swoich "obiektów kosmicznych", co dodatkowo podnosi ryzyko kolizji.

Tylko firma SpaceX Elona Muska - w ramach projektu sieci szerokopasmowej Starlink - umieściła już na naszej orbicie niemal 1900 satelitów, a to nie koniec.

Udostępnij artykuł
Następny artykuł