Depesza.fm - wiadomości Polska i świat - wszystko, co najważniejsze
POLSKA I ŚWIAT.
To co najważniejsze
Mateusz Morawiecki trzyma filiżankę.
Fot. Piotr Molecki/East News

Premier chce wyjaśnień od służb w sprawie Pegasusa

Szef rządu zmienił swoją narrację ws. afery dokoła systemu szpiegującego Pegasus. Mateusz Morawiecki, choć wcześniej sugerował, że cała sprawa to fake news, teraz zapowiedział, że będzie domagał się od specsłużb wyjaśnienia jej do końca.

Służby inwigilują na potęgę

Jak do tej pory wiadomo o trzech osobach, które miały być podsłuchiwane przez służby przy użyciu opracowanego przez Izrael systemu szpiegującego Pegasus. To Roman Giertych, prokurator Ewa Wrzosek oraz senator Krzysztof Brejza związany z KO. O ich nagminnym inwigilowaniu przez polskie służby napisała agencja Associated Press, powołując się na ustalenia grupy badaczy z Citizen Lab.

W świetle naszych najnowszych ustaleń raport z roku 2018 uwydatnia, że w Polsce dzieje się coś, co wymaga śledztwa i jest to coś, co rozpoczęło się co najmniej w listopadzie 2017 roku - powiedział John Scott-Railton, ekspert instytucji Citizen Lab, opisując, jak rozpoczęły się badania nad nadużywaniem Pegasusa w Polsce.
mężczyzna w garniturze trzymający przed sobą smartphona
Pixabay

Premier: Trzeba wyjaśnić

Drobiazgowego wyjaśnienia afery domaga się szef rządu. Mateusz Morawiecki zapowiedział, że oczekuję od specsłużb szczegółowego zbadania sprawy.

Oczywiście, że służby będą wyjaśniać tę sprawę do samego końca. Myślę, że jest w tym więcej nieprawdziwych informacji, niż prawdziwych w domenie publicznej. Poprosiłem służby, żeby sprawę wyjaśniły - oświadczył w czwartek Mateusz Morawiecki.

To zasadnicza zmiana podejścia do całej sprawy. Dwa dni wcześniej Mateusz Morawiecki zdawał się lekceważyć całe zamieszanie i sugerować, że mogą za tym stać zupełnie inne służby, niż polskie.

Nie można dać sobie narzucić fake newsa (…) Jeżeli do nieprawidłowości dochodziło, to przecież służb na świecie jest bardzo wiele. Pozwólmy, żeby najpierw można było wyjaśnić, czy te doniesienia są w jakikolwiek sposób zgodne z rzeczywistością - twierdził szef rządu.
Udostępnij artykuł
Następny artykuł