Pawel Wodzynski/East News

Kaczyński vs Banaś, Putin vs reszta świata, PZPN vs rozsądek

Ach, cóż to był za tydzień. Ponoć bukmacherzy przygotowują zakłady, kto, kogo wykończy szybciej - Banaś PiS, czy PiS Banasia. Władimir Putin stwierdził, że skoro nikt nie chce się z nim bawić, to on bierze zabawki - atomowe konkretnie - i będzie bawić się sam. PZPN z kolei, po tygodniach namysłu, przyklepał najbardziej kontrowersyjnego selekcjonera w historii kadry. Czas na przegląd wydarzeń ostatniego tygodnia.

Niegdyś wierny żołnierz PiS - dziś wyklęty. "Banaś poza prawem" - tak mógłby brzmieć nowy film Patryka Vegi o szefie NIK. Biorąc pod uwagę to, że Patrykowi kończą się powoli grupy zawodowe i społeczne, o których można by coś nakręcić, produkcja jest bardzo prawdopodobna.

Banaś doprowadził Kaczyńskiego do szewskiej pasji, gdy oświadczył, że zamierza go przesłuchać, a potem zawiadomił prokuraturę. "O nie, nie kochany, my przesłuchamy cię pierwsi", odpowiada Jarosław Polskę Zbaw i nasyła na szefa NIK prokuratorów, którzy zebrali pokaźne ilości akt w sprawie naruszenia prawa przez Pancernego Mariana.

Jan BIELECKI/East News

PiS z każdym tygodniem potwierdza, że nie ma dla nich rzeczy niemożliwych. Najpierw okazało się, że Pegasusem inwigilowano absolutnie wszystkich i wszystko - od komputerów po ekspresy do kawy. Następnie ministerstwo finansów dokonuje rzeczy trudniejszej niż balans na linie nad kanionem Kolorado w czasie burzy piaskowej - omija przepisy Polskiego Ładu i przyznaje posłom dodatkowe pieniądze. Potem, rząd Prawa i Sprawiedliwości ogłasza sukces negocjacyjny w sprawie kopalni "Turów". Sukces polega na tym, że zapłacimy 500 milionów odszkodowań i kar, a kopalnia będzie mogła działać w sposób mocno ograniczony. Brawo! Z rzeczy niespotykanych, Jarosław Kaczyński pokazał, że jest tak mocny, że jak zechce to może nawet przegrać głosowanie w Sejmie.

Władimir Putin nie bawi się w Pegasusy. To znaczy, na pewno się bawi, ale ma do dyspozycji też ciekawsze zabawki. Od jakiegoś czasu, Rosjanie sprawiają wrażenie obrażonego, rozwydrzonego dziecka, które nie dostało tego, czego chce i teraz z dziką wściekłością kopie z całej siły wszystkie sprzęty domowe.

Moskwa stwierdziła, że będzie straszyć Zachód urządzając ćwiczenia wojskowe w każdym zakątku świata. Na początku, to faktycznie wzbudzało niepokój, ale teraz wszystkim już spowszedniało i wywołuje co najwyżej uśmiech politowania. Po tym, gdy Irlandia zaproponowała Rosji, żeby spadała na drzewo, gdy ta chciała przeprowadzić ćwiczenia marynarki w pobliżu Zielonej Wyspy, Putin stwierdził: koniec tych upokorzeń. I dodał: zobaczymy, czy będziecie się tak śmiać, jak potrenujemy z atomem. No to trenuj Władimir, tylko potem nie mów, że Zachód nie traktuje cię poważnie.

Z cyklu: pozornie absurdalne fakty bez znaczenia - Czy wiecie, że "Czesław Michniewicz", tworzy dokładnie 7 i 11 liter? Orzeł wylądował! - mógłby dumnie zakrzyknąć prezes PZPN, gdyby nie fakt, że orzeł to zwolniony z Legii Czesław, nad którym od lat wiszą podejrzenia o udział, albo przynajmniej zmowę milczenia w procederze korupcyjnym, który niegdyś toczył polską piłkę ligową.

ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Michniewicz to wybór na selekcjonera, tak nieracjonalny, że mógł zdarzyć się tylko w Polsce. Trener już jeździ po Europie i spotyka się z piłkarzami a w sieci roi się od memów, przedstawiających zaawansowany warsztat taktyczny nowego selekcjonera, czyli "laga na Robercika". Oby laga wystarczyła w Moskwie.

Autor:
redaktor depesza.fm
Wydawcą depesza.fm jest Digital Avenue sp. z o.o.
Obserwuj nas na
Udostępnij artykuł
Facebook
Twitter
Następny artykuł