Zdjęcie ilustracyjne Pixabay

Wojna w Ukrainie. RIA Novosti oskarża Ukraińców o czarną magię

Przejdź do galerii zdjęć
Rosyjska propaganda posuwa się coraz dalej w szerzeniu kłamstw. Agencja informacyjna RIA Novosti oskarża wojsko Ukrainy o praktykowanie czarnej magii podczas działań wojennych i "konsekrowanie broni krwią".

Propaganda Rio Novosti

Rosyjska agencja informacyjna RIA Novosti informuje, że w kwaterze głównej ukraińskiego wojska w obwodzie ługańskim odkryte zostały ślady praktykowania czarnej magii.

Wyznawcy pozaziemskich sił próbowali konsekrować broń i robili ślady z krwi - podaje RIA Novosti

Agencja podaje, że na ścianach w kwaterze wojska znaleziono satanistyczne rysunki. Według cytowanej przez agencję "ekspertki", są to symbole zła.

Jest to magiczna pieczęć ciemnych sił, która łączy idee anarchii, broni i symboli faszystowskich. - pisze Kateryna Dyce.

Kobieta ocenia, że znaki mają okultystyczny charakter. Dodaje także, że być może autorzy zaklęcia odprawiali rytuały wzmacniające broń lub prosili szatana o przysłanie im większej ilości zaopatrzenia wojskowego.

zdjęcie ilustracyjne Pixabay

Rosja tłumaczy inwazję na Ukrainę "wojną dobra ze złem"

To nie pierwsze propagandowe komentarze Rosji nawiązujące do sfer metafizyki. Rosyjski deputowany do Dumy Państwowej Wiaczesław Nikonow w telewizyjnym wystąpieniu ocenił, że Ukraina jest wspierana przez "satanistyczne" kręgi w USA, co ma sugerować, że "dobro walczy ze złem".

Inni rosyjscy propagandyści porównują "specjalną operację wojskową w Ukrainie" do starcia z diabłem. Prezydent Wołodymyr Zełenski i naród ukraiński oskarżani są natomiast o satanizm, nazizm i antysemityzm.

Taki sposób prezentowania konfliktu ma na celu zyskanie większego poparcia społecznego dla wojny przeciwko Ukrainie wśród rosyjskiego społeczeństwa i jest elementem toczonej ma masową skalę wojny informacyjnej.

Zobacz galerię zdjęć: Ukraina przed i po rosyjskim ataku 2022. Szokujące zdjęcia!
Autor:
redaktor depesza.fm
Wydawcą depesza.fm jest Digital Avenue sp. z o.o.
Obserwuj nas na
Udostępnij artykuł
Facebook
Twitter
Następny artykuł