ED JONES/AFP/East News

Zasady bezpieczeństwa naruszone: elektrownia jądrowa w Enerhodarze poza kontrolą

Przejdź do galerii zdjęć
Dyrektor generalny Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) przyznaje, że sytuacja w Enerhodarze, gdzie Rosjanie zajęli Zaporoską Elektrownię Jądrową wymyka się spod kontroli. Placówka została zamieniona w bazę wojskową, a ukraiński personel odpowiedzialny za utrzymywanie urządzeń w stanie bezpieczeństwa - został uwięziony.

Enerhodar: Elektrownia "poza kontrolą"

Wszystkie zasady bezpieczeństwa jądrowego zostały naruszone. W grę wchodzi niezwykle poważna, niezwykle poważna i niebezpieczna sprawa - mówi dyrektor generalny MAEA Rafael Grosii w rozmowie ze Sky News

Grossi informuje, że z dnia na dzień sytuacja staje się coraz groźniejsza. Do elektrowni jądrowej nie dociera specjalistyczny sprzęt i części zamienne. Personel ukraiński jest przetrzymywany przez okupantów, a kontakt z ludźmi odpowiedzialnymi za utrzymywanie maszyn w odpowiednim stanie stał się mocno ograniczony. Dyrektor generalny MAEA twierdzi, że udało się uzyskać połączenie z personelem. ale kontakt jest urywany i w Agencji nikt nie ma pewności czy maszyneria elektrowni otoczona jest odpowiednią opieką.

Elektrownia jądrowa zamieniona w bazę wojskową

Rosjanie zajęli elektrownię 4 marca. Wojska okupanta weszły też do pobliskiego miasteczka zamieszkiwanego przez personel. Z premedytacją zamieniono teren Zaporoskiej Elektrowni w bazę wojskową czyniąc z wrażliwych struktur swoistą tarczę. Ukraińcy z oczywistych względów nie będą atakować miejsc, gdzie stoją reaktory atomowe.

ANATOLII STEPANOV/AFP/East News

Od tej pory, na teren elektrowni w Enerhodarze systematycznie zwożony jest sprzęt wojskowy. W "bazie" przebywa obecnie nawet kilkuset żołnierzy okupanta i rozmieszczono tam wyrzutnie rakietowe, z których ostrzeliwane są systematycznie Dniepr i Nikopol. Jeśli wyrzutnie rakietowe, to i amunicja do nich. W rezultacie, sytuacja w największej elektrowni jądrowej w Europie, przypomina bawienie się odbezpieczonym granatem.

Firma Enerhoatom informowała jeszcze w lipcu, że armia rosyjska umieściły broń i sprzęt wojskowy tuż obok maszynowni bloku energetycznego, co powoduje, że wozy strażackie nie będą w stanie dotrzeć w najbardziej newralgiczne punkty elektrowni jeśli na miejscu doszłoby do wybuchu pożaru.

Zobacz galerię zdjęć: Oblężony Mariupol: przed wojną i teraz
Autor:
redaktor depesza.fm
Wydawcą depesza.fm jest Digital Avenue sp. z o.o.
Obserwuj nas na
Udostępnij artykuł
Facebook
Twitter
Następny artykuł