MANAN VATSYAYANA/AFP/East News

Szantażu nuklearnego ciąg dalszy. Miedwiediew: w Europie też są elektrownie jądrowe

Przejdź do galerii zdjęć
Dmitrij Miedwiediew kategorycznie zaprzeczył jakoby Rosjanie ostrzeliwali od kilku dni Zaporoską Elektrownię Atomową. Nazwał przy tym wszystkich nie-Rosjan "tępymi". Były prezydent kontynuuje jednak kremlowski szantaż nuklearny i wysyła w kierunku Europy kolejne groźby.

Miedwiediew straszy Europę

Kijowskie bandziory i ich zachodni protektorzy wydają się być gotowi do urządzenia nowego Czarnobyla. Rakiety i pociski spadają coraz bliżej reaktora Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej i składowisk izotopów radioaktywnych - napisał Dmitrij Miedwiediew w mediach społecznościowych

Choć cały świat na bieżąco śledzi wydarzenia w elektrowni i cały świat wie, że strzelają do niej Rosjanie, Miedwiediew z uporem maniaka obarcza winą za rakiety spadające na infrastrukturę wojsko ukraińskie. To nic, że gdyby Ukraińcy doprowadzili do katastrofy, to oni byliby głównymi poszkodowanymi, to nic, że ONZ i kraje Europy rozpaczliwie apelują do Moskwy o zaprzestanie ostrzału. Nie - strzelają żołnierze ukraińscy, co - tu cytat z byłego prezydenta Rosji - jest oczywiste nawet dla "tępej, rusofobicznej publiki".

Ostatnio pojawiły się informacje, że Dmitrij Miedwiediew dużo pije. To nie żart, ani próba dyskredytacji - kilku rosyjskich polityków miało przyznać, że były prezydent ma problem alkoholowy i między innymi dlatego przestał być szefem rządu. Coś musi być na rzeczy, bo wpisy niegdysiejszej prawej ręki Władimira Putina są coraz nielogiczne, absurdalne i pozbawione wewnętrznej spójności.

Tydzień temu Miedwiediew zaatakował na Telegramie Kazachów i Gruzinów zarzucając im ludobójstwa na Rosjanach i stwierdzając, że Kazachstan i Gruzja to nawet nie są prawdziwe kraje. Ten wpis usunięto, a administracja konta powiadomiła opinię publiczna, że hakerzy dokonali włamania. Sam Miedwiediew nie odniósł się jednak do tej kwestii, co może sugerować, że tym razem przesadził i "ktoś na górze" uznał, że wpis należy usunąć.

Tym razem jest podobnie. Po stwierdzeniu, że Rosja nie ma nic wspólnego z atakami na elektrownię, Miedwiediew dodaje:

Cóż tu powiedzieć… Nie należy zapominać, że również w W Unii Europejskiej też są elektrownie jądrowe. I przypadkiem tam też może coś się wydarzyć

Cóż tu powiedzieć, to w końcu atakujecie tę elektrownię, czy nie? Grozicie Europie i światu, czy nie? Pora się zdecydować na jakąś wersję.

SERGEI SUPINSKY/AFP/East News

Rosja przebiła dno

Sytuację w największej elektrowni atomowej w Europie komentował Wołodymyr Zełenski.

To, co dzieje się teraz wokół Zaporoskiej Elektrowni Atomowej, to jedna z największych zbrodni państwa-terrorysty. Rosja po raz kolejny przebiła dno w światowej historii terroryzmu. Nikt więcej nie wykorzystywał elektrowni atomowej tak jawnie, by grozić całemu światu i stawiać jakieś warunki - mówił prezydent Ukrainy

I dodał, że Rosjanie sprawili, iż teraz wygonienie ich z Ukrainy staje się interesem całej Europy, a może i świata. Tylko przejęcie elektrowni przez Kijów zagwarantuje względne bezpieczeństwo i brak zagrożenia kataklizmem nuklearnym.

Eksperci twierdzą, że ewentualna awaria systemów w Zaporoskiej Elektrowni Atomowej mogłaby doprowadzić do skażenia, które zagrażałoby nie tylko Ukrainie, ale też reszcie Europy i oczywiście Rosji.

Zobacz galerię zdjęć: Wołodymyr Zełenski - bohater internautów. Zobacz memy!
Autor:
redaktor depesza.fm
Wydawcą depesza.fm jest Digital Avenue sp. z o.o.
Obserwuj nas na
Udostępnij artykuł
Facebook
Twitter
Następny artykuł