hotel Donbas
Facebook/Сергій Гайдай

Minus 200 raszystów. Baza rosyjskich spadochroniarzy zniszczona

Przejdź do galerii zdjęć
Wyrzutnie HIMARS znowu okazały się "bronią precyzyjną". A precyzyjnie rzecz ujmując pociski uderzyły w hotel w mieście Kadyjewka (obwód ługański), gdzie od 2014 roku stacjonowali nie byle jacy żołnierze rosyjscy, bo wojska powietrznodesantowe. Władimir Putin wpadł w regularną furię, odsunął od ważnych decyzji swojego ministra obrony i zaczął działać na własną rękę. Pierwsza zmiana - wycofanie myśliwców z Krymu.
Reklama

Hotel "Donbas" zniszczony. Ginie 200 spadochroniarzy

Pierwsi wiadomość podali Rosjanie, według których Kadyjewkę ostrzelano dziesięcioma pociskami z wyrzutni HIMARS. Nie chodziło jednak o samo miasto, ale konkretnie o hotel "Donbas", gdzie swoją bazę miały rosyjskie siły powietrznodesantowe. Informację o skutecznym uderzeniu przekazał szef władz obwodu ługańskiego Serhij Hajdaj.

Minus 200 raszystów w Kadyjewce. W tymczasowo okupowanej Kadyjewce (Stachanowie) w obwodzie ługańskim żołnierze ukraińscy zniszczyli bazę raszystów, którą założyli w hotelu „Donbas”. Zlikwidowano 200 wojskowych powietrznodesantowych Federacji Rosyjskiej. Ciąg dalszy nastąpi… - napisał na Telegramie
Reklama

Ukraińskie Dowództwo Operacyjne "Południe" poinformowało, że tylko w czwartek precyzyjnymi uderzeniami zniszczono dwa rosyjskie magazyny amunicji i centrum łączności 98. Pułku Spadochroniarzy Federacji Rosyjskiej.

Putin odsuwa Szojgu i sam podejmuje pierwsze decyzje

O tym, że Sergiej Szojgu nie cieszy się od dawna wielkim zaufaniem Władimira Putina wiadomo było od dawna. Rosyjski minister obrony pytany o spowolnienie ofensywy w Ukrainie stwierdził, że "rosyjskie wojska postępują powoli, by oszczędzać ludność cywilną". Tego absurdalnego tłumaczenia nie wytrzymał nawet Putin i ponoć odsunął Szojgu od jakichkolwiek ważnych decyzji związanych z działaniami na froncie. Od teraz dowództwo ma kontaktować się bezpośrednio z głową państwa, a on sam zaczął podejmować pierwsze istotne decyzje.

Reklama

W obliczu niepewnej sytuacji na Krymie Putin zdecydował się na wycofanie myśliwców z tamtejszych baz. Do informacji dotarli dziennikarze Business Insider, którzy powołują się na utajniony raport NATO.

Według wywiadu Sojuszu Północnoatlantyckiego już część samolotów bojowych została wycofana z Krymu, a zamiast nich pojawiają się rakiety do obrony przeciwlotniczej. Problem w tym - konkludują natowscy specjaliści - że rosyjskie systemy wykrywania nie radzą sobie z dronami, które wykorzystywane są przez Ukraińców nader chętnie i z dużym powodzeniem.

W ciągu ostatnich tygodni na Krymie doszło do serii ataków. Wiadomo, że przynajmniej jeden z nich - uderzenie w sztab dowodzenia Floty Czarnomorskiej w Sewastopolu - przeprowadzono właśnie z użyciem samolotu bezzałogowego.

Reklama
Zobacz galerię zdjęć: Ukraina przed i po rosyjskim ataku 2022. Szokujące zdjęcia!
Autor - Jan Matoga
Autor:
|
redaktor depesza.fm
j.matoga@styl.fm
Wydawcą depesza.fm jest Digital Avenue sp. z o.o.
Google news icon
Obserwuj nas na
Google news icon
Udostępnij artykuł
Link
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama