ukraiński żołnierz na rosyjskim czołgu
SERGEY BOBOK/AFP/East News

Rosyjska armia w rozpaczliwej sytuacji. "Powinni prosić o rozmowy pokojowe"

Rosjanie prowadzą "ukrytą" mobilizację gdzie tylko się da. Według władz ukraińskich, kampanie rekrutacyjne odbywają się też na Krymie. Niektórzy uważają, że to jednak zbyt mało, by zatrzymać ukraińską kontrofensywę. Generał Skrzypczak twierdzi wprost: Rosjanie powinni zacząć poważnie myśleć o rozpoczęciu negocjacji.
Reklama

Załóż mundur - mówili. Będzie fajnie - mówili

Niestety "fajnie" nie było. 810. Brygada Morska armii rosyjskiej straciła w czasie "operacji specjalnej" 85 procent swojego potencjału bojowego. Mówiąc bez ogródek - została po niej tylko nazwa. Teraz Rosjanie rozpaczliwie próbują odtworzyć jednostkę i szukają chętnych i mniej chętnych wszędzie gdzie się da.

Kancelaria Wołodymyra Zełenskiego donosi, że na Krymie na stacjach benzynowych pojawiają się plakaty zachęcające do wstąpienia w szeregi 810. Według strony ukraińskiej sytuacja związana z niedoborami w personelu wojskowym jest tam na tyle poważna, że mężczyźni mają zakaz wyjazdu z półwyspu. Czyżby Rosja planowała przymusową mobilizację? Można sobie tylko wyobrazić, jak wspaniałe morale będą miały wojska złożone z ludzi oderwanych od normalnego życia, by walczyć w wojnie, której nikt nie potrzebował.

Rosjanie ewidentnie przygotowują się też do oparcia ewentualnego uderzenia na Krym. Na granicy z obwodem chersońskim zauważono tam rozbudowę systemów fortyfikacyjnych. Okupacyjne władze półwyspu twierdzą również, że sformowano dwa bataliony, które wkrótce będą gotowe do podjęcia walk na froncie.

Gen. Skrzypczak: to czas na negocjacje

A konkretnie czas na rozpoczęcie negocjacji przez przedstawicieli Kremla - uważa polski generał. W Moskwie muszą panować minorowe nastroje, a niektórzy eksperci twierdzą, że lepiej już nie będzie. Ukraińcy wyczekali na idealny moment i jak zawodowy bokser wyprowadzili zabójczy cios, gdy przeciwnik przestał trzymać gardę.

Reklama
Kontrofensywa ma miejsce na szerokim froncie, począwszy od obwodu charkowskiego przez ługański, doniecki i oczywiście na południu, na przyczółku chersońskim. Rosjanie najwyraźniej nie są w stanie wszędzie się bronić skutecznie i ustępują w niektórych rejonach - oceniał generał Skrzypczak w TOK FM
Władimir Putin
AFP/EAST NEWS

Zdaniem Skrzypczaka szanse na to, że Rosji uda się powstrzymać ukraińską ofensywę są minimalne. Ukraińcy są po prostu lepsi.

Reklama

Posiadają lepszy sprzęt, zostali lepiej wyszkoleni i są przygotowani do prowadzenia wojny w nowoczesnym stylu. To coś, czego nie uczą w rosyjskich akademiach.

Władimir Putin wciąż liczy na to, że przeważy interes ekonomiczny krajów Europy, które w końcu zaczną wywierać presję na Kijowie. Ale Kijów jest niemal w całości uzależniony od dostaw sprzętu amerykańskiego, a Waszyngton ani myśli zwalniać tempa w dostarczaniu kolejnych wyrzutni, haubic i amunicji.

Moim zdaniem, jedynym w tej chwili rozwiązaniem tej sytuacji dla Rosjan jest poproszenie o rozpoczęcie rozmów pokojowych na warunkach, które będzie stawiała jakaś komisja międzynarodowa, bo w tej chwili rosyjska armia nie ma potencjału - konkluduje polski generał
Reklama
Autor - Jan Matoga
Autor:
|
redaktor depesza.fm
j.matoga@styl.fm
Wydawcą depesza.fm jest Digital Avenue sp. z o.o.
Google news icon
Obserwuj nas na
Google news icon
Udostępnij artykuł
Link
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama